Czy Nowa Matura będzie trudniejsza?

Nowa Matura już za chwilę stanie się kolejnym koszmarem dla rocznika, który będzie musiał zmierzyć się z nią jako pierwszy. Dziś dużo mówi się o tym, że ma być znacznie trudniejsza, niż formuła znana do tej pory. Wydaje się jednak, że szkoły są dobrze przygotowane, a uczniowie mają wszystkie wymagane materiały do tego, żeby podejść do egzaminu dojrzałości z pewnością siebie. Jedyne, co powinno przerażać, to zmiany.

Więcej zagadnień do opanowania po drodze


Trzeba przyznać, że Nowa Matura zmusza uczniów do znacznie bardziej intensywnej pracy, niż absolwentów gimnazjum. Wiele przedmiotów, które nie będą przez nich zdawane na maturze, będzie towarzyszyło im przez kilka lat, przez co siłą rzeczy przygotowanie z konkretnego z nich będzie dużo słabsze i gorsze jakościowo. To może sprawić, że powtórki zmienią się na uczenie się materiału od nowa. Jeśli tuż przed maturą trzeba skupiać się na wszystkich przedmiotach naraz, aby zapewnić sobie porządną średnią na świadectwie końcowoszkolnym, nie można w pełni poświęcić się nauce do dwóch czy trzech najważniejszych egzaminów.

Nowa formuła, której jeszcze nikt nie zna


Dodatkowym utrudnieniem na pewno będzie niewiedza co do tego, co może znaleźć się na egzaminie. Młodsze roczniki mogą oczywiście ćwiczyć swoją wiedzę na arkuszach z poprzednich lat, ale nie będą one dokładnie takie same, jak te, z którymi będą musiały się zmierzyć. Przez to, że nie wiedzą, jak dokładnie będzie przebiegał ich egzamin, nie mogą w pełni się do niego przygotować. Nie oznacza to jednak, że będą mieć mniejsze szanse, bo na maturze w rzeczywistości nie liczy się wynik procentowy, ale to, jak wypadło się na tle innych osób, które w danym roku zdały egzamin. Nie ma więc powodów do strachu.

Każdy uczeń ma takie same szanse


W maturze chodzi o to, jak wypada się na tle rocznika, a w tym wypadku wszyscy mają równe szanse. To oznacza, że nie ma ryzyka tego, że Nowa Matura będzie realnie trudniejsza. Jeśli tak będzie, to wyniki wskazujące na dobre przygotowanie będą po prostu niższe, niż w przypadku dotychczas przeprowadzanego egzaminu. Faktycznie przełoży się to jednak na zdawalność matur, bo tam osoby, które ledwo dawały sobie radę z matematyką, będą zdecydowanie zmuszone do włożenia większego wysiłku w przygotowania. Trzeba jednak zauważyć, że w przypadku egzaminów podstawowych na pewno nie zmieni się wiele, bo postawa zostaje ta sama.